Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 129 057 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Sprawdzian dla trzylatka.

poniedziałek, 05 stycznia 2009 15:02
Skocz do komentarzy

„Moja Martusia umie liczyć do dziesięciu!", „Julka zna literki!" - chwalą się rodzice świeżo upieczonych przedszkolaków. Czy powinnaś się martwić, jeśli twój trzylatek tego nie potrafi? Co tak naprawdę musi umieć?

przedszkolak, dziecko, przedszkole, rysować, dziewczynka Na początek dobra wiadomość: twój trzylatek NIE MUSI liczyć do dziesięciu, znać literek ani recytować „Lokomotywy". To, że są dzieci, które to umieją, do niczego cię nie zobowiązuje! Podobnie jak fakt, że kilkuletnie gimnastyczki z Chin potrafią robić mostek i szpagat.

Co w takim razie powinien umieć debiutujący przedszkolak? Wbrew pozorom to nie jest łatwe pytanie. Dzieci rozwijają się przecież w indywidualnym tempie, każde ma inne predyspozycje i talenty. Mimo wszystko spróbujmy na nie odpowiedzieć - istnieje pewien zespół umiejętności, za pomocą których można ocenić rozwój takiego malucha. A zatem „statystyczny" trzylatek:

Jest ciekawy świata
Wiele rzeczy go interesuje i chętnie o nie pyta („A co to?", „A po co?"). Ma coraz lepszą pamięć, może się już nauczyć prostej piosenki albo wierszyka (jeśli zechce!). Wie, jakiej jest płci i jak ma na imię. Rozumie, do czego służą przedmioty codziennego użytku i potrafi rozwiązywać proste problemy (np. wie, że trzeba dosunąć do regału krzesło, by dosięgnąć czegoś, co znajduje się wysoko na półce). Radzi sobie z prostą układanką. Wie, ile to jest jeden (klocek, miś), ile dwa (samochody), a co znaczy „wiele". Rozumie pojęcia w rodzaju „mniej", „więcej", „mniejszy", większy", potrafi segregować przedmioty (np. do jednego pudełka wkłada klocki, do drugiego misie). Te umiejętności są ważniejsze od wymieniania cyferek po kolei (mnóstwo dzieci recytuje „jeden - dwa - trzy", ale nic to dla nich nie znaczy).
Uwaga: Jeśli smyk nie zadaje pytań, nie jest zainteresowany otoczeniem, nie układa prostych układanek, spróbuj poświęcać mu więcej czasu. Baw się z nim i rozbudzaj jego ciekawość.

Całkiem nieźle mówi
Używa kilkuset słów (a rozumie jeszcze więcej) i prawie wszystkich części mowy (czasowników rzeczowników, przymiotników itp.). Buduje zdania, także przeczące. Ale choć stosuje reguły gramatyczne, wciąż robi błędy. Większość trzylatków mówi np. „siafa", opuszcza trudne głoski lub zastępuje je innymi („uśtawka", „jowej"), przestawia sylaby („lejeń"), ale nawet obce osoby mogą wiele zrozumieć z tego, co dziecko mówi. Może się zacinać, zwłaszcza gdy jest przejęte lub się spieszy. Nie zwracaj na to uwagi, nie upominaj. Bo gdy smyk uzna, że ma problem z mówieniem, trudniej mu będzie przekroczyć ten etap. Maluch w tym wieku mówi już o sobie w pierwszej osobie („Chcę iść na dwór", zamiast „Jaś chce..."). Rozumie polecenia i przynosi właściwą zabawkę, nawet jeśli nie pokażesz jej palcem. Umie wskazać wiele części ciała. Jest także w stanie śledzić akcję bardziej złożonych bajek.
Uwaga: Jeśli twój trzylatek prawie nie mówi, zabierz go do logopedy. Sprawdzi on, czy nie kryje się za tym jakiś problem. Zbada, czy malec dobrze rozumie, co się do niego mówi, w razie potrzeby poprosi o konsultację psychologa, laryngologa lub foniatrę. Niezależnie od przyczyn kłopotów pomoże malucha „rozgadać". Do logopedy trzeba pójść także wtedy, gdy trzylatek mówi tak niewyraźnie, że rozumieją go jedynie najbliżsi.

Potrafi się skupić
Większość trzylatków umie się skoncentrować przez kilkanaście minut, jest w stanie wysłuchać czytanej bajki, porysować, zbudować do końca prostą budowlę z klocków. Wiele oczywiście zależy od tego, na ile smyka interesuje dana aktywność.
Uwaga: Jeśli twoja pociecha ma kłopoty z koncentracją (nie kończy nawet prostego rozpoczętego zadania, nie umie skupić się na słuchaniu krótkiej książeczki itp.), zastanów się, z czego to może wynikać. Zdarza się, że przyczyna jest prosta: np. dziecko nie potrafi się skupić, bo... nie ma kiedy się tego nauczyć: wokół niego za dużo się dzieje (dudni telewizor, ktoś wchodzi, wychodzi), wciąż mu ktoś przerywa zabawę. Zawsze chwal za dokończenie zadania, nie odwracaj jego uwagi, gdy się czymś zainteresuje. Czytaj mu książki, puszczaj bajki z płyt - w przeciwieństwie do kreskówek wymagają skupienia.

Próbuje być samodzielny
Całkiem sprawnie posługuje się łyżką i widelcem (choć część obiadu może nadal lądować na ubraniu). Próbuje sam się ubierać, ale nie potrafi jeszcze np. przewracać koszulki z lewej na prawą stronę, zapinać guzików, może mieć kłopoty z włożeniem spodni. Za to rozbieranie idzie mu całkiem dobrze.
Uwaga: Jeśli smyk jest mało samodzielny, pomagaj mu, ale go nie wyręczaj - niech sam ćwiczy. Bądź cierpliwa i nie popędzaj, bo dziecko zniechęci się do samodzielnych prób. Pokaż, jak uniknąć kłopotów („Jeśli postawisz kubeczek tutaj, nie strącisz go łokciem", „Jeżeli przytrzymasz spodenki w ten sposób, będzie ci łatwiej je włożyć"). Chwal za każdy przejaw samodzielności. Ubieraj dziecko tak, by ułatwić samoobsługę (dres zamiast dżinsów, rzepy, a nie sznurowadła).

Korzysta z toalety
Większość trzylatków nie siusia w pieluszki (choć „wpadki" mogą się zdarzać). Niektóre próbują samodzielnie wycierać pupę, spuszczać wodę, myć ręce. Być może nawet smyk nie siusia już do łóżka w nocy (jednak może to robić aż do piątego roku życia).
Uwaga: Jeśli twoje dziecko nadal siusia w majtki, sprawdź, czy jest zdrowe - brak kontroli nad pęcherzem może być spowodowany jakimś problemem, np. infekcją. Gdy malec zmoczy ubranie, powiedz mu, że to się zdarza. Nie wyśmiewaj go ani nie zawstydzaj, nie rób wymówek i nie krzycz. Ubieraj dziecko w wygodne spodenki dresowe - łatwiej je zdjąć niż dżinsy, ogrodniczki, ciasne rajtuzy


przedszkolak, dziecko, przedszkole, rysować, dziewczynka
Ma coraz sprawniejsze rączki
Ich ruchy są coraz lepiej skoordynowane. Jedna ręka zaczyna dominować. Malec rysuje i maluje, a jego rysunki są coraz mniej przypadkowe, choć na ogół trudno odgadnąć, co przedstawiają. Rysuje zamknięte kółko, próbuje kolorować obrazki, choć robi to niedokładnie. Umie także ulepić wałeczek z plasteliny i nawlec duży koralik na sznurówkę. Z zapałem pomaga w ugniataniu ciasta. Próbuje używać nożyczek, choć sprawia mu to sporo trudności. Buduje wieżę z około ośmiu drewnianych klocków.
Uwaga: Jeśli twoje dziecko ma mało sprawne rączki, zachęcaj je do prac plastycznych. Dostarcz mu różnych przyborów plastycznych (kredki, farby, plastelina, koraliki). Pozwól malować palcami na dużych powierzchniach (np. arkuszu szarego papieru). Doceniaj wysiłek malucha i zbieraj jego prace, żeby wiedział, że są dla ciebie ważne.

Biega, skacze, lubi ruch
Bez kłopotu biega, omija przeszkody i nie wywraca się z byle powodu. Schodzi ze schodów, stawiając nóżki na przemian. Na spacerach uwielbia urozmaicać sobie marszrutę: chodzi po krawężnikach, podjazdach dla wózków, schodkach. Potrafi kręcić się wokół własnej osi, podskakiwać, kucać, chodzić na palcach, stać na jednej nodze i zeskoczyć ze schodka, nie tracąc równowagi podczas lądowania. Wspina się po drabinkach, zjeżdża ze zjeżdżalni, jeździ na trzykołowym rowerku. Próbuje naśladować czyjeś ruchy. Łapie i rzuca piłkę.
Uwaga: Jeśli twoje dziecko jest mało sprawne fizycznie, postaraj się, by miało jak najwięcej okazji do zabawy na świeżym powietrzu. Pozwól mu korzystać z urządzeń na placu zabaw, nie strasz („Spadniesz, nabijesz sobie guza, złamiesz rękę"), ale czuwaj nad nim. Nigdy nie nazywaj go niezdarą, bo straci wiarę w siebie i nie będzie chciał mierzyć się z nowymi wyzwaniami. Jeśli jest bardzo niezdarny i masz wrażenie, że pozostaje daleko w tyle za rówieśnikami, wybierzcie się do pediatry. W razie potrzeby skieruje was do neurologa. Czasem potrzebne są ćwiczenia dobrane przez specjalistę.

Radzi sobie bez mamy
Trzylatek rozumie, że rozstanie z tobą to nie tragedia, bo za kilka godzin wrócisz. Jeśli zostawiasz go pod opieką babci czy niani, dobrze już to wie. Kłopot może być wtedy, gdy dotąd nie rozstawał się z tobą nawet na chwilę.
Uwaga: Jeśli twoja pociecha bardzo źle znosi rozstania, spróbuj przyzwyczaić ją do nich stopniowo. Najpierw zostawiaj malca z dziadkami czy nianią na dwie godziny, potem na cztery itd. Nie żegnaj go ze łzami w oczach, nie przedłużaj pożegnania w nieskończoność, ale też nie wychodź po kryjomu - bo dziecko straci poczucie bezpieczeństwa. Zawsze mów, gdzie będziesz („Idę do pracy", „Na zakupy") i kiedy wrócisz („Zjesz obiadek, pobawisz się i wtedy po ciebie przyjdę").

Interesuje się innymi dziećmi
Niektóre maluchy są bardzo towarzyskie, a inne mniej. Ale wszystkie dzieci w tym wieku interesują się rówieśnikami i potrzebują ich. Trzylatek potrafi okazywać współczucie, bawić się z kimś, zawierać znajomości, a nawet się zaprzyjaźniać.
Uwaga: Jeśli malec jest odludkiem, postaraj się, by miał jak najwięcej okazji do przebywania wśród rówieśników. Chce się bawić z dziećmi? Świetnie. Woli obserwować z boku? Też dobrze. Nie przejmuj się wojnami w piaskownicy, ale reaguj, gdy smyk wyrywa zabawki albo ciągnie kogoś za włosy: on dopiero uczy się reguł i ktoś musi mu powiedzieć, że tak się nie robi. Jeżeli dziecko jest wyjątkowo nieśmiałe, nie steruj nim („Podejdź do chłopca i powiedz, jak masz na imię"), lecz daj mu szansę, by włączyło się do zabawy z własnej inicjatywy. Będzie mu łatwiej, jeśli spotka się z jednym rówieśnikiem, a nie całą rozbrykaną grupką.

Ale się zmieniłam
W porównaniu z dwuletnim maluszkiem trzylatek to prawdziwy aniołek. Rzadziej się awanturuje, nie mówi już na wszystko „nie", jest bardziej zrównoważony, częściej podporządkowuje się poleceniom, chętnie pomaga mamie. Zależy mu, by sprostać oczekiwaniom dorosłych. Można już z nim współpracować i nieźle dogadywać się, rozmawiając i tłumacząc zasady, np. „Ty zrobisz to, a ja tamto" albo „Teraz ja, a potem ty".

Tego nie lekceważ
Jeżeli twój maluch w jakiejś dziedzinie wyraźnie odstaje od rówieśników (pamiętaj: od WIĘKSZOŚCI z nich, a nie od wyjątkowo utalentowanych jednostek), np. jest o wiele mniej sprawny ruchowo albo dużo gorzej rysuje, spróbuj ustalić przyczyny tej sytuacji. Im wcześniej zaczniecie pracować nad tym, co sprawia dziecku kłopoty, tym większa szansa, że dogoni ono rówieśników. Oczywiście nie każdy brzdąc musi być świetnym rysownikiem albo sportowcem, ale każdy powinien robić postępy i rozwijać się harmonijnie (dlatego nie wolno np.zaniedbywać rozwoju fizycznego na rzecz umysłowego lub odwrotnie).
Podziel się
oceń
22
2


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 12 marca 2014 8:54

    Bałamucąca pagina.

    autor Wieńczysława

    blog: http://kobietawielepiej.pl/zycie/jak-dobrze-wyprasowac-lniane-ubrania

  • dodano: 24 lutego 2014 15:01

    Pagina wiara wideta zarządzenia.

    autor Violeta

    blog: http://www.budowa-domu.strefa.pl

  • dodano: 29 marca 2013 9:02

    A mój synek...
    I juz potrafi...
    I jest taki...
    Oj kobiety, kobiety

    autor skoczek4x4

  • dodano: 28 stycznia 2013 8:36

    Trafnie.

    autor Antoni

    blog: http://www.hotel-olympic.pl

  • dodano: 03 czerwca 2012 11:47

    Mój synek ma 2 latka i6 miesięcy potrafi się ubrać załatwia się do toalety, bardzo dużo mówi nie zna liter ale za to umie liczyć do 12 i bezbłędnie pytany pokazuje na klockach wymawiane przeze mnie liczby .Zna i nazywa kolory chociaż trudność sprawia mu pomarańczowy ( nazywa go pomananowy) układa bardzo duże puzzle. Kiedy się ubiera zawsze pyta czy mu to pasuje jeśli sam uzna że coś nie pasuje nie zakłada tego. Widzę na własnych dzieciach że dzieci nie rozwijają się jednakowo bo mój starszy syn tyle nie potrafił w tym samym wieku co młodszy ba nawet umiał mniej od dzieci w zerówce słabo się uczył do 3 klasy i nagle bach szok 5 klasa i same 6 jak to robi nie wiem może dorósł może teraz zaczął się dobrze rozwijać intelektualnie wcześniej był najsprawniejszy fizycznie z klasy teraz przytył i fizycznie jakby słabszy no cóż albo ma się sportowca albo dobrze uczące się dziecko Ciekawa jestem jak w szkole będzie sobie radził młodszy .

    autor Aga

  • dodano: 18 lutego 2012 23:39

    Bardzo dobra notka, oby dużo więcej takich było. Ogólnie cały blog jest oryginalny i szybko dodaję go do swoich ulubionych.

    autor Laura

    blog: www.plotek.pl/blogi/australia

  • dodano: 20 stycznia 2010 0:52

    Mój synek ma 2 lata i 8 miesięcy, co prawda nie mówi dobrze (chociaż rozumie wszystko i wykonuje polecenia), ale ze wszystkimi innymi czynnościami radzi sobie świetnie:) Cieszy mnie to bardzo!

    autor D

  • dodano: 12 stycznia 2010 0:12

    Wyglada na to ze moja niespelna 2,5 latka jest super dziewczynka :))

    autor ania

  • dodano: 05 stycznia 2009 15:20

    jest takie powiedzenie
    Czego jaś za mlodu sie nauczy,tego jan bedzie umiał

    autor haroldko

    blog: haroldko.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 23 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  13 666  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwum

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 13666

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl